Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

Kiedy bieg to za mało...

3 miasta, tysiące uczestników, wymagająca trasa i przeszkody do pokonania. Polska doczekała się swojego odpowiednika, popularnego za granicą Spartan Race. Men Expert Survival Race 2014 to pierwsza edycja ogólnopolskiego biegu ze specjalnie przygotowanym torem przeszkód.

Na uczestników czekać będzie 5 lub 10 km trasa z kilkunastoma przeszkodami do pokonania. Czego powinni się spodziewać? Wspinaczki, czołgania, przeskakiwania, przenoszenia ciężkich przedmiotów, podciągania i wielu innych elementów, do których nie przywykli trenując tradycyjne bieganie. Jedynym ograniczeniem jest tutaj… wyobraźnia organizatorów, dlatego warto przygotować się na najróżniejsze, często zaskakujące przeszkody.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Świąteczny rok bloga :)

Cześć Kochani! Po pierwsze chciałybyśmy oczywiście złożyć Wam życzenia świąteczne. Abyście spędzili te kilka dni w miłej, rodzinnej atmosferze i żeby stos jedzenia na stole nie zaprzepaścił drogi do celów, jakie sobie wyznaczyliście :) Po wielu godzinach krzątaniny, sprzątania i gotowania usiądźmy i odpocznijmy. W końcu do wakacji zostały jeszcze dwa miesiące ciężkiej pracy! No i standardowo - smacznego jajka, żebyście za bardzo nie zmokli w Lany Poniedziałek, Wesołych Świąt! ♥

czwartek, 19 grudnia 2013

Jarmark Świąteczny

W natłoku nauki, pomiędzy odchorowywaniem a przygotowaniami świątecznymi, w końcu udało mi się zrobić coś dla siebie :) Po południu wybrałam się na wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy, który jak co roku znajduje się na rynku. Tak tak, po południu, choć na zdjęciach poniżej zobaczycie już ciemności...
Zmęczona, od razu po zajęciach w szkole, wciąż z zapaleniem zatok (a przynajmniej jego podejrzeniem) wyruszyłam w docelowym kierunku.
Zamarzająca każda część ciała, ogromny tłum i wciąż towarzysząca mi myśl "po co ja tu w ogóle przyszłam?" z pewnością nie pomagały, lecz kiedy podbiegł do mnie krasnal, żeby zrobić sobie wspólne zdjęcie i przytulił na pocieszenie, uśmiech od razu pojawił się na mojej twarzy :)

niedziela, 10 listopada 2013

Badanie Running Station

Witajcie! Przez to całe zabieganie związane głównie ze szkołami jesteśmy tutaj coraz rzadziej, jednak postaramy się to w najbliższym czasie naprawić i w pewien sposób... wynagrodzić :)

Tymczasem chciałam opowiedzieć Wam o badaniu Running Station, któremu miałam okazję wczoraj się poddać.

Pozwolę sobie zacytować czym ono w ogóle jest: "RUNNING STATION niemieckiej firmy Currex GmbH to profesjonalne urządzenie do analizy biomechanicznej dla specjalistycznych sklepów biegowych. Stanowi kompletny system do przeprowadzania tego typu badań przy użyciu oprogramowania MotionQuest. Zawiera wysokiej jakości elektroniczny skaner optyczny do badania wysklepienia stopy oraz zintegrowany system wideo do analizy układu kostnego nóg."

sobota, 2 listopada 2013

zBiegiemNatury

Przyznam szczerze, że nie przepadam za tymi "świątecznymi długimi weekendami", bo wtedy zazwyczaj odbywają się wszelkie większe spotkania rodzinne, na których jedzenia niemało. Zawsze głupio jest mi odmówić, żebym chociaż spróbowała tej "przepysznej sałatki" czy "ciasta, które jest specjałem babci", a w domu też pojawia się dodatkowe ciasto i inne pyszności. Spróbowania owszem - nie odmówiłam, na szczęścia za długo przy stole nie posiedziałam :)

Piszczel wciąż boli, choć po tej 3tygodniowej przerwie jest już zdecydowanie lepiej. Ćwiczeń oczywiście nie odpuszczałam, choć stawiałam głównie na siłowe, ergometr lub rower, zero biegania. Do tego spróbuję wracać powoli od tego tygodnia, ale na początek zacznę od pojedynczych minut, tym bardziej że wciąż nie poznałam przyczyny bólu piszczela i nie chciałabym znów przesadzić... Tyle narzekania o mnie, zmiana tematu :)

czwartek, 17 października 2013

Przewietrz się na Olimpijskim 2013

Witajcie, w sobotę (tydzień temu) - tak ja wspominałam wcześniej - brałam udział w biegu "Przewietrz się na Olimpijskim 2013", który odbywa się już od 11 lat we Wrocławiu. Co prawda nie mogę się pochwalić udziałem w biegu głównym, czyli 10km, ale bieg na kilometr zaliczony :)

Nie powiem, że było łatwo - od ponad roku dokucza mi ból kolan, a w ciągu ostatniego tygodnia znacznie się nasilił. Dodatkowo okropnie boli mnie piszczel (wg ortopedy - z przetrenowania, choć ostatnio zauważyłam że jest to ich odpowiedź na wszystko...) przez co ledwo chodzę na prawej nodze... Po przebiegnięciu 300m napadły mnie chwile zwątpienia, ból w nodze był niemiłosierny, a jak wiadomo to jedna z największych przeszkód dla biegaczy. Jednak kiedy Pani siedząca na trawie krzyknęła, żebym się nie poddawała - bieg ukończyłam, niestety po krótkiej przerwie na rozmasowanie kolana i łydki, więc sprawdzanie mojego czasu nawet nie miało sensu.