czwartek, 18 lipca 2013

Zapomniane warzywo - kalarepa

Witajcie :) Dzisiaj postanowiłam napisać o jednym z moich ulubionych warzyw, bardzo pospolitym, a jednak z rzadkością goszczącym na polskich stołach. A szkoda ;)
Jest to odmiana kapusty warzywnej, znana już w czasach starożytnych, która "przywędrowała" do Polski ponad dwieście lat temu. Mowa oczywiście o - k a l a r e p i e.




Co jeść, a czego nie?
Nie jemy skórki, za to jemy młode listki i "jabłko" warzywa, czyli to, co zostanie po obraniu.

Kalarepę możemy znaleźć w sklepach i ogrodach przez cały rok. Istnieją odmiany, ale generalnie zawsze są dostępne. Wyróżniamy kalarepę zieloną i fioletową, mimo że obie w "środku" są białe. Nie próbowałam jeszcze tej fioletowej, nawet chyba nie widziałam jej w sklepach, a słyszałam, że ich smak jest intensywniejszy.

Jak wybrać dobrą kalarepę?
Dokładnie tak, jak każdy inny owoc. Kierujemy się intensywnym kolorem liści, twardością podczas ściskania oraz jędrnością.

Kalarepa wykazuje niestety dość krótką żywotność, dlatego możemy trzymać ją w lodówce do pięciu dni. Ewentualnie możemy ją zamrozić.

Wartości witaminowe i odżywcze:
- zawiera przeciwutleniacze (usuwa toksyny)
- dostarcza witaminy z grupy B, C, K, beta-karotenu; sole mineralne (wapń, magnez, żelazo, fosfor). Już jedna kalarepa zapewnia niemalże dzienne zapotrzebowanie na witaminę C.
- jest źródłem luteiny, która wspomaga funkcjonowanie narządu wzroku i jest wskazana podczas zaćmy
- wpływa korzystnie na układ trawienny, wykorzystywana jest w leczeniu zaparć
- ma działanie antynowotworowe
- sok z kalarepy pomaga na krwotoki z nosa

Ponad to kalarepa to warzywo nieuczulające i bardzo wolno podnoszące poziom cukru we krwi, dlatego też jest polecana w diecie cukrzyków. W odróżnieniu do kapusty prawie wcale nie zawiera cholesterolu.

Jednak kalarepa nie dla wszystkich!
Kto powinien unikać kalarepy? Osoby z kamicą nerkową, z zapaleniem błony śluzowej żołądka, wrzodami i innymi chorobami przewodu pokarmowego.

Ile czego w 100 g kalarepy?
Wartość energetyczna:           26,00 kcal
Białko:                                           1,70 g
Węglowodany:                           2,60 g
Tłuszcz:                                         0,10 g

I oto, co dzisiaj wykombinowałam :) Bardzo prosty mus, niekoniecznie super smaczny, ale nikt nie powiedział, że to, co zdrowe, jest też smaczne.


Użyłam jedną kalarepę i dwa banany. Kalarepę oczywiście obrałam, banana również i oba przepuściłam przez blender. Na koniec posypałam wszystko porzeczkami i zjadłam na raz ;)



Czy ktoś z Was również uwielbia kalarepę? Przygotowujecie jakieś przysmaki z jej udziałem? :)

8 komentarzy:

  1. Ja jadłam fioletowaą kalarepe i chyba jest intensywniej w smaku :) a takiego musu z kalarepy nigdy nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam zupę z kalarepy. Rewelacja.

    Sama jadłam ją pokrojoną w plasterki. Mi smakuje i jest chrupiąca. Dzięki czemu można ją nazwać takim bardzo zdrowym chipsem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam surową jeść;p Mama mojej przyjaciółki nadziewa ją za to mięskiem i podobno też jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wygląda ten mus :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kalarepę, choć rzeczywiście ostatnimi czasy o niej zupełnie zapomniałam :P Moja mama ją uwielbia, zazwyczaj po prostu kroi w plastry i kładzie na kanapki :) To super, że dbasz o zdrową dietę, nie wiem czy sama potrafiłabym chociażby zjeść zmieszane owoce z warzywami, co niewątpliwe jest super zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię kalarepę, przeważnie jem ja surową. Albo w postaci surówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy nie jadłam kalarepy, chyba dlatego, że nie jest ona zbyt popularna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kalarepę, jem ją zawsze bez żadnych dodatków i kroję w cząstki :)

    OdpowiedzUsuń